W jaki sposób zacząłem osiągać ogromne zyski:

Pracując jako przedstawiciel handlowy wielokrotnie słyszałem o przypadkach kolegów, gdy któryś z nich kupił akcje na giełdzie, a potem chodził wściekły przez 3 dni, gdy ich cena poszła w dół i tym samym stracili dużo pieniędzy. Szczerze mówiąc, moi koledzy nigdy nie wykazywali się wielką mądrością…

Wystarczyło przeczytać parę dobrych książek i już znałem skuteczniejszą metodę (opcja dwójkowa). To mnie nigdy nie zawiodło – a pozwoliło zyskiwać pieniądze niezależnie od tego, czy cena szła w górę czy w dół. Ten sposób pozwolił mi zminimalizować do zera ryzyko „wtopienia” pieniędzy w czasie kryzysu na rynkach, bo przynosi zysk także wtedy, kiedy inni ponoszą straty.

Większość osób inwestuje bezmyślnie. Niemądrze. Na przykład – mój wujek kupił akcje popularnego serwisu społecznościowego, bo usłyszał w mediach, że ów serwis staje się coraz popularniejszy na całym świecie. No więc kupił, i oczekiwał ogromnej gotówki na koncie. Niestety, to tak nie działa. Czasem, przy dobrych okolicznościach co najwyżej trzymają się one na stałym poziomie. Często jednak nawet ich wartość spada.

Ja osiągam zysk zawsze. Za każdym razem. Nieistotne, czy konkretna firma cieszy się aktualnie powodzeniem, czy wręcz przeciwnie. Nie ma konieczności przewidywać, o ile cena ich akcji podniesie się lub spadnie (wymagałoby to już naprawdę specjalistycznej wiedzy i sprawiałoby więcej trudności). Jedyne co muszę przewidzieć, to CZY pójdzie w górę czy w dół. Nic więcej. Taka opcja gwarantuje mi zaledwie 50% szans na sukces, lecz gdy wezmę pod uwagę swoje dodatkowe poprawki, z których korzystam (pokazałem je niżej), szansa na mój wielki zarobek rośnie do ponad 90%. W takim razie moja szansa na ogromny zysk to aż 90%, a gdyby ta metoda nie przyniosła rezultatu, gdyby powinęła mi się noga, wtedy tak czy siak efektem jest 10% zarobku. Jeśli jednak odniosę sukces, zarobek wyniesie ponad 90%.